poniedziałek, 9 stycznia 2012
Sianokosy
A tutaj zapomniana przeze mnie, a następnie wygrzebana - ilustracja, zrobiona na zlecenie pewnego popularnego, lajfstajlowego magazynu. Niestety do dziś nie dowiedziałam się z jakiego powodu została odrzucona i zastąpiona zdjęciem pozującego dziewczęcia. Ilustracja miała być okładką dodatku o eko-gadżetach, zapragnęłam więc wiejskiej sielanki wraz z chochołami oraz eterycznym rolnikiem. Niestety nie ujrzała światła dziennego Cóż, projektantowi to nawet i wróżka nie wywróży...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz